środa, 21 października 2015
w biegu

 

dosłownie - pobiegliśmy w Szamotułach całą rodziną - ale to było ledwie 800 metrów, nawet nie zdążyliśmy się rozgrzać. Monsterunio też dostał medal, teraz wszystkie mu dźwięczą na stojaku jako zabawka.

 

 

Ale pędzimy wiecznie - Monstery starsze klasówka za klasówką, Monsterino się wdraża (powoli i z mozołem, czwarta klasa to nie przelewki), Monsterunio zalicza kolejne szczepienia i kamienie milowe rozwoju (też powoli i z mozołem, pani doktor uważa, że leniwy jest, może głowa taka ciężka, jest nadzieja, że w intelekt poszło)

 

poniedziałek, 05 października 2015
złota polska jesień

 

Taki piątkowy poranek  Monstery lubią najbardziej

 

chociaż rodzice spali w tym dniu po parę godzin ledwie

a dzieci musiały odpisać lekcje

I tak było warto

Archiwum
do Monsterowa tędy