czwartek, 21 lipca 2005
Przestroga Monstera

- Gaju, nie stukaj tak tą łyską, bo rozwalis stół!

[gdy Monsterówna stukała przed obiadem w rytm pieśni: "kuchnia, kuchnia, jeść nam się chce]

13:34, monstermama , Teksty dnia
Link Komentarze (1) »
Mały Książe

 

- Tam w ślodku w wolku jest zając, tylko go nie widać, bo on śpi...

 

[komentarz Monstera do własnego rysunku przedstawiającego czarną kulę]

 

- Co robisz? – pytam z niepokojem Monstera, który granatowym pisakiem zamalowuje szczelnie całą kartkę (a wiadomo, jakie są interpretacje rysunków dzieci…czarny kolor, depresja, itd.)

 

- Lysuję noc – odpowiada spokojnie Monster

 

- Dlaczego?

 

- Bo mi Gaja dała tylko taki pisak!

 

(po prawdzie pisaki dostała Gaja i to ona je rozdziela…)

 

środa, 20 lipca 2005
Nieudane próby pacyfikacji

 

… miały miejsce, gdy odwiedziliśmy Monstery. Jak już pisałam – Monstery zdziczały i mają niezły ubaw, gdy staramy się coś od nich uzyskać, jakąś współpracę nawiązać czy do kompromisu dojść.

Na ten przykład, Monstertata podniósł głos, by Monstera zmusić do włożenia butów, bo zimno było a on jako ten prymitywny człek zaiwania na bosaka (tak,tak – bardzo zdrowo).

Zatem Monstertatą swój autorytet ojcowski na szali położył i rzekł:

 

 

 

- Załóż buty, bo się tata wkurzy! – zagroził doprowadzony do granic wytrzymałości, jak widać, Monstertata

 

- To się wkurz! – zaproponował Monster

wtorek, 19 lipca 2005
Dzicy

Wnioski po łykendowych odwiedzinach u Monsterów: zdziczały i rozpuszczone są jak dziadowskie bicze.

Poza tym robią wszystko razem i papugują po sobie, co oczywiście skutkuje tarciami.Pewnie dzięki temu, że są razem, nie za bardzo za nami tęsknią. I dobrze.Czasem Monsterówna tylko mówi, że do swojego domku by już pojechała.Ale jakby miała takie upały w mieście przeżywać, to już lepiej w leśnej głuszy.

środa, 13 lipca 2005
Winnego szukanie

 

- Chcę poczytać o samochodzie i piesku! – zażyczył sobie Monster jednego wieczora w leśnej głuszy

 

Po przejrzeniu lektur, które przywieźliśmy okazało się, że nie mamy żadnej historyjki, w której występuje pies i samochód (maszyny Boba Budowniczego wraz z Kicią nie spełniały kryteriów).

Negocjuję zatem:

 

- Dzisiaj poczytamy o Pipi, bo nie przywiozłeś tutaj żadnej książki o samochodzie i psie.

 

- JA nie psywiozłam? – zapytuje Monster i wpada w histeryczny chichot – JA? Ja psecies nie kieluję!!!

 

wtorek, 12 lipca 2005
Odmiany Monsterów

Monstery w leśnej głuszy występują w różnych odsłonach i odmianach....

Bywają Monstery jeziorne

Bywają ze sobą dyskutujące

Monstery zeskakujące...

I wspinające się (drabinki pamiętają czasy, gdy wdrapywała się na nie monstermama)

Monstery w sklep bawiące się (a jaki był ubaw, gdy produkowaliśmy pieniądze...)

Monstery pomalowane (skoro ich ospa nie dopadła, to musiały się pomalować! Ale to zgubny wpływ wujka z Ameryki - uwaga do wujka - po tygodniu moczenia pisaki nadal nie schodzą, choć miały - reklamacja!)

Po bogatym w wydarzenia dniu, najbardziej pożądaną odmianą Monsterów jest... odmiana śpiąca...

poniedziałek, 11 lipca 2005
Walka o karton

Monster zarekwirował potężny karton jako pierwszy:

- Ale fajny galaż! – zawołał i zaczął pakować do niego swoje ciężarówki

Monsterówna zainterweniowała:

- Nie, popatrz, to jest scena, a tu ma drzwiczki…

- Ale tu nie ma żadnych panów! – odrzekł Monster mając pewnie na myśli teatr antyczny

- Mam moje królewny! – odparła na to Monsterówna i zasiadła przed kartonem ze swoimi lalkami.

Monster nie oddał garażu na teatr, nawet z królewnami.

Rozpoczęły się poszukiwania atrakcyjnej, alternatywnej siedziby dla teatru.

Obecnie mieści się w nadmuchiwanej bramce piłkarskiej.

Doniesienia z leśnej głuszy

 

Wróciłam do cywilizacji, a Monstery dalej w lesie, tym razem z babcią.

Na razie sukcesywnie podzielę się kilkoma tekstami tygodnia – fotoreportaż dodam wkrótce.

Dziękuję wszystkim za życzenia – odetchnęłam świeżym powietrzem, odpoczęłam od zgiełku miasta i …z przyjemnością do niego wróciłam. A już mnie denerwowało.

Co znaczy tydzień z dala od współczesnych nałogów….

Archiwum
do Monsterowa tędy