piątek, 28 kwietnia 2006
wtorek, 25 kwietnia 2006
poniedziałek, 24 kwietnia 2006
piątek, 21 kwietnia 2006
środa, 19 kwietnia 2006
niedziela, 16 kwietnia 2006
czwartek, 13 kwietnia 2006
środa, 12 kwietnia 2006
poniedziałek, 10 kwietnia 2006
piątek, 07 kwietnia 2006

- Dzisiaj mieliśmy w przedszkolu takie wydarzenie... - zagaiła wychowawczyni Monsterów, gdy po nich przyszłam, a ja już główkowałam, kogo tym razem pogryzł Monster. Musiałam mieć jakiś grymas na twarzy, bo pani dodała:

- Śmieszne wydarzenie to było - a ja odetchnęłam z ulgą

- Maluchy siedziały przy stoliku - kontynuowała pani - i nagle któreś z nich zaczęło mówić, że kobiety, gdy mają w brzuchu dziecko nie mogą pić alkoholu i wszystkie się z tym zgodziły!

- Aż się zdziwiłam, że znają takie słowo! - powiedziała pani, a ja w myśli przeleciałam sytuacje domowe, w którym mógłby przewijać się temat alkoholu, typu imprezy/libacje, a z drugiej strony przypomniałam sobie, że przecież połowie grupy urodzi się w tym roku rodzeństwo i muszą po prostu podsłuchiwać różne rozmowy rodziców. Podzieliłam się z panią moją brawurową hipotezą, a pani dodała:

- To nie wszystko! Dzieci zaczęły jedno przez drugie mówić o tym alkoholu i czego jeszcze nie mogą kobiety w ciąży, aż w końcu do głosu doszedł Robert i powiedział: "A tatusie mogą pić alkohol - na psykład piwo" - i to było właśnie takie śmieszne - pani popatrzyła na mnie badawczo

- Yhy - roześmiałam się, ale do końca nie wiem, czy słusznie - powinnam wyjaśnić coś? Bronić Monstertatę przed podejrzeniem o alkoholizm?

Swoją drogą, Monstery powoli planują przyszłość z Monsterinem.

- Och, będzie tylko spał, wrzeszczał i jadł z cycusia! - wzdycha Monsterówna i przewraca oczami

- I jesce będzie lobił kupę w łósku! - krzyczy Monster - a ja się nim będę opiekował!

- W jakim łóżku! - odwrzaskuje Monsterówna - w pampersa będzie robił, nie w łóżko! - poprawia brata z wyższością

- Ale w łósku będzie lezał, bo psecies nie będzie chodził, bo będzie malutki - podśmiechuje się Monster i trudno odmówić mu racji.

Kłócą się jeszcze przez chwilę, by potem zgodnie pukać w brzuch i wołać do Monsterina: "dzień, dobry, dzień dobry".

- On jus słysy, ze to ja, mlodsy blat! - Monster jest dumny

- Och, Robert, ty jesteś MOIM młodszym bratem, a dla Teodora będziesz STARSZYM bratem - instruuje Monsterówna

Monster kontempluje te słowa w ciszy, a potem rozświetla się od środka.

Tak, starszy brat to brzmi dumnie.

środa, 05 kwietnia 2006
wtorek, 04 kwietnia 2006
poniedziałek, 03 kwietnia 2006
Archiwum
do Monsterowa tędy