poniedziałek, 19 grudnia 2016
czasami myślę, że zwariuję

 

Monsterino ćwiczy pieśń "Jest taki dzień" na szkolne Jasełka. Bardzo się przykłada, bo śpiewa solówkę, ale w miejscach strategicznych mija się z tonacją, delikatnie mówiąc. Nie zraża go moja sugestia posłuchania oryginału choćby przez chwilę.

Monster NATYCHMIAST potrzebuje wpisania przez e-dziennik zgody na samodzielne przejście ze szkoły do przedszkola, bo pełni rolę przedszkolnego św. Mikołaja. Przedszkolakom nie przeszkadza jego mikra postura.

Monsterówna jedzie do koleżanki na pieczenie pierniczków, tyle, że wsiada do autobusu jadącego w inną zupełnie stronę. Nie wiem, dlaczego ja mogę pilotować ją przez telefon, podczas gdy taką samą aplikację może sobie odpalić w telefonie.

Monsterunio wisi mi w tym czasie u kolan WYJĄC bo zamknęłam przed nim zakazaną szafkę, albo wyłuskałam z łapek przepiękny śrubokręt, który miał czelność znaleźć się na brzegu stołu - a ze stołu już jest wstanie zagarnąć, jeśli coś blisko krawędzi leży.

Coraz mniej miejsc jest monsteruniobezpiecznych, a on nadal destrukcyjne operacje prowadzi. Choć nie - potrafi też sprzątać. Namiętnie wyrzuca nam do kosza. Tyle, ze niekoniecznie śmieci. Klocki ostatnio wybieram spośród obierek.

Z tego wszystkiego zamiast sprzątać, czego i tak nie widać, poszliśmy szlajać się po mieście.

Już nie trzeba jeździć do Berlina na bożonarodzeniowy jarmark, bo w Poznaniu całkiem podobny mamy.

Ale podsumowując weekend z Monsterami, w szczególności nastoletnimi oraz z tym aspirującymi do nastoletnich, Anglicy w sumie nieźle to sobie wymyślili ze szkołami z internatem - gdy młodzież wyśle się w odpowiednim wieku z daleka od domu, to potem gdy przyjeżdżają raz na parę miesięcy, to szalenie się ich kocha. I vice versa.

czwartek, 15 grudnia 2016
Ranking plusów posiadania nastolatka na stanie

 

Zaczynam.

Zapraszam do dodawania.

1. Samodzielność

To cudownie, gdy dziecko tylko oznajmia, że idzie do kina i wróci późno. Odpada zawożenie, przywożenie, organizowanie rozrywek. Jak sobie przypomnę logistykę przy przedszkolakach albo wczesnoszkolniakach....

2. Bycie na fali

Wiesz, czego się słucha, co jest modne, o czym się mówi. Jesteś obeznany z literaturą, sztuką i kulturą głównego bądź niszowego obiegu, jeśli trafi Ci się emo.

3. Trenowanie umysłu

Nigdy nie wiesz, skąd cios nadejdzie. Ćwiczysz sprawność i PRECYZJĘ wypowiedzi. Uczysz się klarownego wykładania swoich racji. Argumentowania. Przemawiania. Demostenes byłby dumny.

4. Trenowanie ciała

Wciągasz brzuch i zmarszczki, tuszujesz plamy i ubytki. Ćwiczysz, bo jak inaczej, jeśli nie na swoim przykładzie, pokażesz, że to jest ważne. Zdrowo się odżywiasz, bo każde ciasteczko zamiast brokuła jest zauważone i wypominane.

5. Samoświadomość

Musisz (w końcu) obronić swój światopogląd. Nastolatkom znacznie trudniej odpowiedzieć niż czterolatkowi, dlaczego nie masz co roku nowego samochodu, natomiast co parę lat nowe dziecko. A i częściej niż czterolatki zadają pytanie "dlaczego".

 

Jest też parę minusów, ale to się wytnie.

Nie wiem, do której kategorii zaliczyć śpiewanie przebojów na cały, mutacyjny głos...

poniedziałek, 05 grudnia 2016
mikołajkowo

Monstery starsze utworzyły klub czwartych (bo każde z nich zakończyło swój bieg na IV miejscu).

Najnajstarsze biegły pierwszy raz w tej samej kategorii. Monster gonił Monsterównę. Ma to przećwiczone od urodzenia.

Monsterino w tym roku najmłodszy w swojej grupie wiekowej, więc to miejsce pierwsze za podium to duży sukces.

Monsterunio debiutował na ostatnim (wg klasyfikacji na 3 od końca, ale nie zauważyliśmy, żeby ktokolwiek był za nami). Musieliśmy go nasterować, gdyż w przeciwną do mety stronę chciał iść. (to, że mu czapka na oczy opadała, to insza inszość)

Taki mały, taki duży może świętym być

 

Archiwum
do Monsterowa tędy