niedziela, 06 grudnia 2015
mikołajki

 

Razem z Monsteruniem świętowaliśmy już w sobotę - biegiem na 4 km.

Taki mikołajkowy już od samego rana był

Monsterino też biegł, na te swoje 600 metrów i nareszcie wrócił z pucharem.

A dzisiaj Monstery znalazły przy łóżkach przede wszystkim rózgi. Ale i też

 info, gdzie szukać prezentów, bo Mikołaj jednak się zlitował.

Słabą silną wolę ma ten święty...

wtorek, 01 grudnia 2015
gimbaza w adwencie

 

Jako, że od dnia wyborów szczęka opada coraz niżej, to całkiem możliwe, że na łapu-capu rzeczywiście pis może zlikwidować gimnazja. A to byłoby bardzo źle w mojej skromnej, na starszych Monsterach wyrobionej, opinii.

Monsterówna odnalazłaby się zawsze i wszędzie, ale po Monsterze widzę, jakie to szczęście, że zmienił środowisko i równa w górę.

I choć w podstawówce też się dzieje i znaczną część kadry wymieniono (a raczej się wymieniła) na młodszą, bardziej kreatywną i mniej przez dzieci zmęczoną, to w gimnazjum traktują ich doroślej, po partnersku,co się bardzo młodzieży podoba.

 

Działają Monstery zatem, ile się da, łącząc to calutki czas z treningami. Monster wreszcie odczarował zawody i przywiózł srebro w indywidualnych i złoto w synchronach. Szacun, po tym, co przeszedł z wiecznym rąbaniem układów.

W wolontariacie Monster bywał już w Domu Spokojnej Starości, piecze też regularnie ciasta na różne kiermasze, Monsterówna spędza czas z dziećmi w świetlicy podstawówkowej. Ciasta też przynosi, i owszem. Dobrze, że wprowadzili mąkę w rozmiarze XXL 2,5 kg - akurat u nas taka przeważnie tygodniowo schodzi.

Tylko z Monsterinem orka na ugorze - po kolejnym moim wybuchu z okazji przypomnienia sobie o zadaniu domowym z angielskiego o 20 w niedzielę (w poniedziałek ma na 7), Monstertata wprowadził Systematyczny Domowy Kurs Angielskiego Dla Teodora (SDKADT w skrócie, ale nikt skrótu nie używa. Rozszerzenia też nie. )

Zaczynamy znowu od początku, czyli od dnia świra.

A jeszcze mu się z niemieckim myli, więc gdyby nie było to takie tragiczne, to by było śmieszne.

Adwent będziemy zatem przeżywać w oczekiwaniu na ferie, co by wreszcie nie słyszeć wyliczanek starszych z czego mają akurat sprawdziany i żeby choć przez tydzień nie musieć przepytywać Monsterina z odmiany.  Choć może się okazać, że przez święta zapomni i ponownie polegniemy. Na szczęście Monstertata opracował pisemne pomoce naukowe.

***

Sposobem odstresowania każdego z Monsterów jest  przytulanie Monsterunia, który, biedaczek, przez ostatnie dni obszernie się ślinił.

Dziś dwa bialutkie szczyciki przebiły dolne dziąsła. Nareszcie.

Tu krótka, niedzielna drzemka z ciuchami do prasowania...

Monsterowi lepiej idzie polski teraz niż w podstawówce. Dużą rolę w tym cudzie pełni rolę pani nauczycielka, dzięki rekomendacji której już drugi raz idzie do teatru na normalną, dorosłą sztukę i co więcej: podobało mu się.

 

Monsterino najbardziej punktuje, że Monsterunio zabiera czas, ale i on ulega jego czarowi.

Archiwum
do Monsterowa tędy