Blog > Komentarze do wpisu
pierniczymy, ale o tym nie mówimy

 

Monsterunio ruszył z powtarzaniem wyrazów dźwiękonaśladowczych oraz samogłosek, ale nowych słów za bardzo nie tworzy. Normalnie nam to nie przeszkadza, chyba, że po raz kolejny irytuje się, że czegoś chce, a nie potrafi powiedzieć, czego dokładnie. Wtedy denerwujemy się wszyscy.

Chociaż w sumie Monsterunio lepiej, jak i my wszyscy, funkcjonuje, gdy się nie krzyczy wokół niego. Być może dlatego tak lubi przedszkole... 

Jeśli chodzi o stresy ogólnożyciowe, to każdy mieszkaniec Monsterowa, nie tylko Monsterunio, ma swoje. Ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.

No i z racji generalnej zajętości wszystkich, pierniczymy w ratach oraz różnych konstelacjach. I już tak chyba będzie - Monstery coraz bardziej samodzielne i niezależne, ciężko nawet się umówić na wspólne granie w planszówki i seans filmowy...  

Normalnie musimy zacząć umawiać się na tygodnie naprzód. No i też to taka naturalna kolej rzeczy.

 

A przygotowania przedświąteczne będziemy uskuteczniać najpewniej na sam koniec, dobrze, że Wigilia tak korzystnie po weekendzie wypada.

wtorek, 18 grudnia 2018, monstermama

Polecane wpisy

  • Szesnastolatek

    Młody mężczyzna. Kawal chłopa, nareszcie. Niełatwy w obcowaniu z. Wymagający. Krąbrny. Inteligentny. Kitu mu nie wciśniesz, autorytetów nie uznaje, dyplomacji n

  • cały luty cały, czas terapii

    Diagnozujemy Monsterunia. Zaczęliśmy od wizyty w szpitalu w celu pogłębionej diagnozy słuchu, a to zasugerowała neurolog jeszcze we wrześniu. Oczywiście widziel

  • Osiemnastolatka

    Niemożliwe! Mam dorosłą córkę! Odczuwam mieszankę dumy, radości i ulgi - że jedno dziecko szczęśliwie doprowadzone do pełnoletności:) A tu pomysł artystyczny pt

do Monsterowa tędy