Blog > Komentarze do wpisu
pierniczymy, ale o tym nie mówimy

 

Monsterunio ruszył z powtarzaniem wyrazów dźwiękonaśladowczych oraz samogłosek, ale nowych słów za bardzo nie tworzy. Normalnie nam to nie przeszkadza, chyba, że po raz kolejny irytuje się, że czegoś chce, a nie potrafi powiedzieć, czego dokładnie. Wtedy denerwujemy się wszyscy.

Chociaż w sumie Monsterunio lepiej, jak i my wszyscy, funkcjonuje, gdy się nie krzyczy wokół niego. Być może dlatego tak lubi przedszkole... 

Jeśli chodzi o stresy ogólnożyciowe, to każdy mieszkaniec Monsterowa, nie tylko Monsterunio, ma swoje. Ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.

No i z racji generalnej zajętości wszystkich, pierniczymy w ratach oraz różnych konstelacjach. I już tak chyba będzie - Monstery coraz bardziej samodzielne i niezależne, ciężko nawet się umówić na wspólne granie w planszówki i seans filmowy...  

Normalnie musimy zacząć umawiać się na tygodnie naprzód. No i też to taka naturalna kolej rzeczy.

 

A przygotowania przedświąteczne będziemy uskuteczniać najpewniej na sam koniec, dobrze, że Wigilia tak korzystnie po weekendzie wypada.

wtorek, 18 grudnia 2018, monstermama

Polecane wpisy

  • październik miesiącem wagarowania

    W sumie dziwne, że jeszcze takiego problemu w Monsterowie nie przerabialiśmy. No, ale przy takiej próbce statystycznej młodzieży, w końcu i taki egzemplarz się

  • last days of summer

    Krótkie doniesienia - Monster uczy się znowu w międzyczasie (w komunikacji miejskiej?), a popołudniami trzy razy gra w badmintona, a dwa razy walczy na karate w

  • to do list

    Rzadko, bo rzadko, ale zdarza mi się uskuteczniać turystykę komunikacją miejską. Wtedy obserwuję i podsłuchuję współpasażerów. Oczywiście, gdy bez straży przybo

do Monsterowa tędy