Blog > Komentarze do wpisu
Süßes oder Saures

 

Jak listopad, to Monstery nach Berlin, natürlich.

Cudowna pogoda, ulubiona stolica świata, wspaniali ludzie - bardzo miło spędzony długi weekend.

A szarą rzeczywistość listopadową powoli popychamy do przodu.

Monsterino krok po kroku wyszedł z zaległości i już, odpukać, nie opuszcza zajęć.

Monsterunio podjął ciężką walkę logopedyczną metodą krakowską, która polega na słuchaniu dwa razy dziennie książeczek z czytanymi samogłoskami i wyrazami dźwiękonaśladowczymi (na razie) oraz na wizytach u cioci Agnieszki, która stara wycisnąć się z Monsterunia jakieś dźwięki.

Na razie powtarza wybiórczo, jak ma humor, ale na całego (w sensie dosłownym: cały tańczy) włącza się w śpiewanie piosenki Jadą, jadą misie.

Monstery starsze zaliczyły po rozczarowaniu: Monster nie dostał się do bezpłatnego programu wymiany z USA, a Monsterówna nie otrzymała stypendium sportowego. 

Ale hitem listopada jest morsowanie, do którego początkowo przystąpił tylko Monstertata.

Tydzień później dołączył Monsterino.

100 lecie odzyskania przez Polskę niepodległości świętowali w Kiekrzu już we trójkę, z Monsterem.

 

A tydzień temu, kiedy rano lekko zmroziło świat, weszłam do wody i ja. I wiecie, co? W kolejne niedziele też będę wchodzić. I już nie mogę doczekać się wchodzenia do przerębla. Ha!

piątek, 23 listopada 2018, monstermama

Polecane wpisy

Komentarze
2018/11/23 23:48:58
o wow! ale robicie jakies rozgrzewki przed wejsciem, czy poprostu sie rozbieracie i wchodzicie? nie jest wam zimno? cieplo jest wam po? Sa jakiejs korzysci z morsowania? usciski
-
2018/11/24 22:18:04
szacun! ja mogę morsować w trzech polarach i kołdrze :-)
-
2018/11/26 15:16:08
Metoda Krakowska...? Ale powiedz, ze nie stosujecie manualnego torowania głosek...
-
2018/11/26 18:46:35
=> aagnieszek:
Ale Ty mnie nie obrażasz?;)

czy to, o czym piszesz, ma związek z torturami? Bo być może stosujemy je nieświadomie...

=>agiq:
a dzięki, też tak kiedyś myślałam:))) ale tak, jak nie lubię wchodzić do zimnej wody w lecie, to teraz, kiedy woda ma wyższą temperaturę niż powietrze, to wrażenie jest zupełnie inne. Na pewno wchodzi się dużo łatwiej niż do zimnego Bałtyku.

=> alexxela78:
grunt to się dobrze rozgrzać.
Korzyści to zapewne wzrost odporności, ale szczerze powiedziawszy, nieszczególnie się w to wgłębiałam...
-
Gość: Małe, *.ip.skylogicnet.com
2018/11/27 00:31:35
Mniej odporni morsujący wyginęli. Dlatego badania dotyczace odporności nie są prawdziwe! ;)

Też od razu pomyslałam o torowaniu głosek. Przytrzymanie paszczy, czasami też z trzymaniem za nos (przyduszenie skrzydełek, tak że musi otworzyć paszczę zeby oddychać) itd. Brr.

-
2018/11/27 12:44:14
W żadnym wypadku nie mialam zamiaru Cię obrażać...:)
A MTG to owszem, nie tortury ale terpaia przemocowa, przynajmniej wg mnie... Dziecko nie komunikujace się to dziecko zfrustrowane i wiem jak wazna jest możliwość komtaktu, tyle, że wyciskanie za wszelką cenę z dziecka dźwięków to dla.mnie osobiście coś niewyobrazalanego.
Kontakt to nie rylko mowa wrbalana...
-
Gość: monstermama, 217.153.107.*
2018/11/27 12:59:27
=>aagnieszek:

czyli serio są ludzie, którzy stosują taką metodę? I zbuntowane dziecko w końcu coś mówi???

Pozawerbalnie Monsterunio sobie doskonale radzi:)
-
2018/11/27 15:48:51
Niestety są... A czy dziecko mówi? Jeśli mechanicznie powtarzanie "utorowanych" dźwięków nazwać mową to tak, mówi :/
Kciuki za postępy u Monsterunia :)
do Monsterowa tędy