Blog > Komentarze do wpisu
Jedenastolatek

 

11 lat temu to też był wtorek:) Monsterino wyskoczył, sam odkasłał wydzielinę i nawet nie zapłakał. Tak mu zostało na długo - zadowolony był. Z naciskiem na był.

Obecnie Monsterino to nastolatek pełną gębą. I nie chodzi tu o jego generalnie większy od starszego, anorektycznego brata, rozmiar.

Człowiek wielu twarzy. Tak naprawdę od pewnego czasu miota się w nim wiele istnień. I mam nadzieję, że miota, a nie że celowo i perfidnie wykorzystuje i rozgrywa nas swoimi humorami. Bo to by było dopiero przerażające.

Monsterino to człowiek uzależniony od technologii. A ponieważ nadal stoimy na stanowisku, że przywiązanie do urządzeń elektronicznych nie jest tylko właściwe i pożądane, ale i niebezpieczne, to nadal nadzorujemy i ograniczamy to uzależnienie. Choć to zabawa w kotka i myszkę.

To samo dotyczy słodyczy. Jak już nie kupuję, to teraz znajduję papierki po batonikach pod szafą i łóżkiem, kupione z kieszonkowego...

Z dobrych strony Monsterina, to prymusem jest. Nauka mu idzie w miarę lekko, naprawdę nie siedzi nad książkami, a średnią powyżej 5 ma. I w tym roku nawet nie przeglądam mu zeszytów (bo mnie odrzucają jego bazgroły), a i przepytywać czasu za bardzo nie mam, więc sam musi kontrolować, co i na kiedy. I daje radę. Ogarnia;)

 

Poza tym wciąż gra w piłkę,

 

natomiast w akrobatyce nie ma żadnych ambicji, więc w tym roku nawet na obóz letni nie jedzie. Odkąd przestałam go na angielski z native'm naciskać, to chodzi na angielski w domu kultury i według niego więcej się uczy. Na pewno, skoro sam z siebie, a nie pod przymusem.

Ciężki czas przeżywamy zatem z naszym jedenastolatkiem i bardzo mocno życzyłabym sobie i jemu, by ten ciężki czas szybko minął i nareszcie z kokona wychynął piękny motyl.

Bo jestem bliska wyjścia z siebie, a monstertata czyni to prawie codziennie.

A taki mamusiny syneczek był....

(bywają momenty, gdy nadal jest)

wtorek, 13 czerwca 2017, monstermama

Polecane wpisy

Komentarze
2017/06/14 09:36:30
Kropka w kropkę ty :)
A ja wciąż z rozrzewnieniem przywołuję w pamięci czas jego urodzin, bo to przecież były niemal bloxowe narodziny były :) I zaskakuje mnie że człek na tym bloxie wciąż funkcjonuje. I wtedy po cichutku myślałam, jaka to odważna babka, że sobie 3! dziecko zaplanowała, i jak ona to wszystko ogarnia :)
Jak wiele w tym czasie się zmieniło!
Często porównuję, go z moim Miśkiem, bo to tylko (aż!) rok różnicy, i sporo podobieństw...
Najlepszego dla twojego 11 latka! Niech już wyjdzie z niego motyl !!!!!!!!
-
Gość: monstermama, 217.153.107.*
2017/06/14 11:12:57
:)
Wtedy się działo:) Teraz to instadzieciaki i inne takie tweety, już nie mówiąc o face'sie...
a tu cisza, spokój:)

Oby, oby wyszedł już z tego kokona. A że Monsterunio w tym czasie bunt dwulatka przeżywa, to jest wesoło
-
Gość: cypisek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/06/14 13:51:44
Ja też pamiętam, jak się Monsterino rodził! Ach kiedyż to było, a zarazem tak niedawno:).

Wszystkiego najlepszego dla Prawie-Motyla!
-
2017/06/14 15:47:14
Czyli typowy blizniak :) Monstermamie zyczymy cierpliwosci, duzo cierpliwosci, a Monsterinowi przezucenia uzaleznienia w jakiejs bardziej aktywne zajecie na zewnątrz, moze nowy sport? a jest wciaz computer moze zabranie sie za kodowanie i budowe stron internetowych itp...w koncu duze zapotrzebowanie w tej dziedzinie jest ;) Duzo usmiechu i radosci oraz zdrowia zyczymy jedenastolatkowi!
do Monsterowa tędy