Blog > Komentarze do wpisu
sama radość

 

- Jak odbieram Monsterunia ze żłobka, to go pani Karolina zawsze ulizuje - skarżę się Monsterównie

- A ile razy go odebrałaś? Dwa? A już mówisz, że zawsze - strofuje mnie Monsterówna

****

Późny wieczór, ciemno i zimno, ja już udaję się do sypialni, a tu widzę, że Monster szykuje się do wyjścia.

 

- Dokąd idziesz? - pytam wcale nie agresywnie

- A co, nie pozwolisz mi? - napada na mnie Monster

- Pozwolę, tylko chcę wiedzieć, dokąd idziesz i na jak długo?

- Po co?

- Żeby wiedzieć, co powiedzieć policji, jak nie będziesz za długo wracać - tłumaczę

Monster przewraca oczami, oczywiście nie dotrzymuje czasu powrotu, jeździ rowerem po nocach w parku, bo wtedy nie ma ludzi wokół i pewnie może szaleć po górkach. Nie wiem.

Z nastolatkami jest wesoło.

Wiecznie trzeba się albo im tłumaczyć, jeśli czegokolwiek się od nich chce. I obrażają się pasjami.

Ale z drugiej strony lazagne zrobią, dziecko przypilnują, testy napiszą.

No ja bym testów gimnazjalnych już nie zdała. Szczególnie z przyrody. Szacun dla młodych.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017, monstermama

Polecane wpisy

Komentarze
2017/04/24 12:17:40
Miło Cię znowu czytać :)
-
Gość: bojulia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/04/25 22:15:50
Pamiętam te pierwsze powroty z Najbliższego Miasteczka ciemną nocą z imprez, kiedy biłam się po łapach, żeby jednak nie jechać po syneczka o 4.00 nad ranem w deszczu :). Dziś się przyzwyczaiłam, ale i tak zasypiam spokojnie, kiedy już dociera na miejsce... A tak w ogóle, to od kilku dni jest pełnoletni, a stresu mi jakoś nie ubywa :)
-
2017/04/26 08:10:17
Oszzzzz. Jakoś tak spokojnie piszesz o "nocnych" eskapadach Monstera...
Ja nie wiem, jak będę znosić takie sytuacje z Misiem, a co dopiero z trójcą!!!!!
-
Gość: Małe, *.dynamic.chello.pl
2017/04/26 23:28:56
Monsterowna zabrzmiała jak moja matka! ;)

Po nocy po parku to jakoś Niee, ne boi się Monster że w najlepszym wypadku wroci bez roweru?
-
Gość: monstermama, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/04/28 08:26:45
=>Małe:
zupełnie o tym nie pomyślałam - chyba jego argument jest taki, że na rowerze jest superszybki:)

=>kika_73:
za dużo danych na raz - nie jesteś w stanie żyć w ciągłym podwyższeniu uwagi - albo wylądujesz w psychiatryku, albo odpuścisz - mnie przydarzyło się to drugie

=>bojulia:
u nas nocnych imprez (takich bez nocowanek) nie było, więc na razie nie jeździmy po nocach jako taksówki, mamy ten luksus, że mieszkamy w centrum i są też nocne tramwaje i autobusy. Problem w tym, że najlepsi kumple Monstera mieszkają pod miastem... z różnych stron miasta zresztą...

=>kobietawkryzysie:
witam po latach:)
do Monsterowa tędy