Blog > Komentarze do wpisu
najpierw wokół jeziora, a potem ze święconką

tym razem malutki sukces Monsterunia - nareszcie bieg do przodu - 200 metrów do mety:)

Świąteczne uściski dla Was wszystkich od króliczej mamy i króliczka

 

sobota, 15 kwietnia 2017, monstermama

Polecane wpisy

  • całkiem spory kawał litej skałki

    no to są góry! Majestatyczne. Piękne. Monsterom jakoś niestraszne. No, może najmłodszy troszeczkę niepewnie się czuł, gdy wjeżdżał ponad przepaściami. Ale już

  • Siedemnastolatka

    17 lat temu też była środa. O drugiej w nocy, po tradycyjnej wizycie w toalecie, chlapnęły mi wody. Monsterówna wyskoczyła na świat o 16:35, więc trochę w międz

  • doczekanie

    Przez cały tydzień jadąc do i wracając z pracy czułam się jak na stoku narciarskim bez gogli - śnieg walił mi prosto w szybę. No i mocno trzymałam kciuki, żeby

do Monsterowa tędy