Blog > Komentarze do wpisu
Czternastolatek

 

Monster w najbliższy weekend bierze udział ze swoją gimbazą w regionalnym etapie konkursu "Odyseja Umysłu", zatem obecnie najczęściej używanym przez niego przymiotnikiem jest KREATYWNY.

Trzeba przyznać, że gimnazjaliści są naprawdę sprawni w myśleniu. Pewnie najwytrwalsi czytacze Monsterowa pamiętają, jak to w pierwszej klasie Monsterówny zorganizowałam i trenowałam odysejową drużynę siedmiolatków. Chociaż byli prawdziwie zaangażowani i kochani, to jednak za pomoc rodziców dostali całą furę punktów karnych. A teraz Monster nawet sam dekorację wiózł tramwajem do szkoły, nie mówiąc już o tworzeniu przebrania (szył! Igłą! Z nitką!). Jakieś narzędzia z zestawu Duży i Poważny Majsterkowicz do tworzenia scenografii też się używało (i musiał zaiwaniać ze śrubokrętem, bo wkrętarkę mu ojciec z dziadkiem gdzieś posiali).

Oj, dzieje się w życiu Monstera sporo, od kiedy z hukiem rzucił treningi.

Biega, ale nieregularnie. Ot, tak, żeby się nazywało, że czasem się rusza.

 

W ramach wolontariatu co tydzień pomaga w przedszkolu i uważa, że dzieci go uwielbiają. [Skromność to drugie imię naszego Czternastolatka]

Raz przez dwie godziny temperował wszystkie przedszkolne kredki (wyszedł z odciskami na palcach), raz segregował prace, ale głównie bawi się, albo rozmawia z dziećmi.

W domu potrafi zabawić Monsterunia. Tylko w przypadku głębszej afery pieluszkowej wzywa pomoc.

Oprócz wolontariatu uczestniczy we wszystkich kółkach zainteresowań, które nie nachodzą na siebie. Otwiera kółko graczy RPG, gdzie jest postacią pół-elfa. (postać ma dłuższą historię, jest kowalem po traumatycznych przeżyciach, dosyć czasu spędził, żeby wszystkie szczegóły wymyślić łącznie ze szkicem)

Czternastolatek chciałby mieć motor oraz zostać aktorem (gra w szkolnym przedstawieniu) albo lekarzem, bo lubi biologię oraz chemię. No, a lekarz może pracować wszędzie i zarobić kupę kasy i mieć wtedy dom pod miastem (blisko lasu, by jeździć tam na crossie) z podwójnym garażem, żeby parkować w nim i motor, i samochód.

Jak widać Monster dosyć precyzyjny w swoich marzeniach jest.

I powiem Wam tak: stawiam na to, że mu się wszystko to, co zechce, spełni.

Życzę Ci zatem, synu, byś osiągnął te materialne marzenia jak najszybciej, odsapnął, a potem miał czas, żeby wreszcie pomyśleć o tym, co tak naprawdę jest w życiu ważne.

czwartek, 02 marca 2017, monstermama

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Małe, *.dynamic.chello.pl
2017/03/03 11:33:15
To już? Sto lat dla Monstera!

Pamiętamy Odyseję, oj długo do Was zaglądam :-)
-
Gość: Magda EZ, *.icpnet.pl
2017/03/03 17:13:29
wszystkiego naj dla Monstera! spełnienia marzeń :)
-
2017/03/05 18:37:09
Spoznione, ale bardzo szczere zyczenia zza oceanu od calej naszej piatki, by marzenia Ci sie Monsterze spelnialy, by zdrowko zawsze dopisywalo i dobrze w zyciu bylo wsrod rodziny i dobrych przyjaciol z duza iloscia milosci i radosci! Usciski urodzinowe!
-
2017/03/11 15:28:14
spóźnione mocno, ale wszystkiego naj! dla Monstera.
PS. marzenia wcześniej czy później zawsze się spełniają - mój małżonek zakupił sobie crossa chwilę przed 40 ;-) i nawet dwa razy jeździł w zawodach dla seniorów (raz nie ukończył z powodu krzaków które znikąd wyszły na trasę a raz był przedostatni :-))
do Monsterowa tędy