Blog > Komentarze do wpisu
krótko, ale z żelem


Piątek wieczór. Termin globalnego strzyżenia Monsterowa zarezerwowany tydzień wcześniej. Monsterówna tylko grzywkę, chłopaki ogólne ogarnięcie owłosienia.

- To może nastroszę ci tego jeżyka żelem? - pani fryzjerka uśmiechnęła się do odbicia Monstera w lustrze. Spłoszony Monster zaczął wydobywać ręce spod pelerynki, żeby obronić swój świeżo utworzony imidż. Na jego pytający wyraz twarzy wtrąciłam definicję żelu i jego rolę w utrwaleniu monsterowej fryzury.

Monster się uspokoił i łaskawie pozwolił działać profesjonalistce.

- Dziewczyny będą się za tobą uganiać - sapnęła pani pro

- Już się za mną uganiają! - prychnął Monster - ale jeszcze nie zdecydowałem, z którą się ożenię. CZY SIĘ OŻENIĘ. - poprawił po sekundzie.

Chwilę wcześniej na tym samym fotelu do Monsterina, mimo przekonywania go górą kolorowych lizaków (pomysł pani pro), wspaniałym wyglądem (pomysł Monsterówny) i spokojem od fryzjera aż do świąt (moja inwencja twórcza) nie przemawiały słowa o szybkiej akcji i przecież o co ci chodzi, to tylko nożyczki i rach-ciach będzie po wszystkim...

No naprawdę, co za ciężki okres. Od półtora roku Monsterino regularnie uczęszcza do przybytku, a teraz taka histeria! Pół godziny przekonywania, by w trzy minuty ciachnąć z tyłu i nad uszami. (chociaż trochę).

Monsterówna asystuje. Kolejny fajny zawód do rozważenia - trzyma nożyczki, podtrzymuje suszarkę, odstawia maszynkę czyszcząć ją szczoteczką... Teraz waha się pomiędzy zostaniem nauczycielką, dentystką a fryzjerką.

-Tyle interesujących rzeczy można robić, mamo, dlaczego ty wolałaś pracować w biurze???? - co jakiś czas powraca pytanie

- P-O-Z-N-A-Ń - literuje Monster - o, tu o Poznaniu jest napisane - Monster przegląda tytuły na okładce czasopisma w poczekalni

Sprawdzam.

- Oj, przeczytaj jeszcze raz, jaka jest tam ostatnia literka?

- J - czyta Monster

- No to od początku, co tam jest napisane? - pytam

- P-O-Z-N-A-J! Aaa poznaj! - cieszy się Monster

- NIEEEE! - Monsterino, który w końcu zakończył strzyżenie, wyrywa bratu gazetę - tu jest napisane: P-O, POLSKA!

Pani fryzjerka powiedziała, że to było już stare czasopismo, więc nie szkodzi, że je podarł.

Pogodziłam się z myślą, że za kolejne strzyżenie będę musiała więcej zapłacić...


poniedziałek, 01 grudnia 2008, monstermama

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: chi, *.83-213-251.dynamic.clientes.euskaltel.es
2008/12/01 12:16:56
No to czekamy na zdjecia!!!
A ja jutro ide z dziewczynami, Malena tez tylko grzywa, Ala calosc;)
Pozdrowienia!!!
-
2008/12/01 15:42:03
Żuk na samo wspomnienie fryzjera prawie w płacz uderza [chociaz nigdy nie była, lol] i woła, że ona ma ładne długie włosy jak mamusia [hiehie] i że nie chce ciąć, bo krótkie to ma tato....
-
Gość: w., *.centertel.pl
2008/12/01 22:56:43
jakieś 30 lat temu:
w.: w pustyni w puszczy
mama w: ?
w.: w puuussstyyyyniiii i w puszczy
mw: ?
w: w pustyni i w puszczy!!!
mw: przeczytaj! nie zmyślaj
w: w pustyni w paszczy! www.relax.nast.pl/1/pskudlac.htm

niedługo potem (prezent na imieniny od koleżanki, co za pomysł! ale takie czasy były dziwne w latach 80tych), postacie jak wyżej:
potwór z daleka
?
potwór z daleka
?
a, powrót z daleka sklepy.allegro.pl/item433488843_b_najnigier_wspomnienia_z_daleka.html#gallery
-
2008/12/02 23:59:46
= w.

fajne:) prezent na imieniny, powiadasz...

= kanagata:
Żuk ma PIĘKNE włosy, wara fryzjerom od nich!

= chi:
nowy look dla Ali?
do Monsterowa tędy