Blog > Komentarze do wpisu
niedoborów w nadmiarze



Telefon wibruje, dźwięczy, budzi, zapomniany gdzieś w holu.
Monsterino mamrocze:
- Mamusiu, twój telefon dzwoni, psyniese ci!
- Śpij jeszcze, słoneczko, podzwoni i przestanie - mamroczę z kolei, ja. Z drugiej mojej strony przerzuca na drugi bok swój szkielet Monster.
Jakaś roszada nocna nastąpiła, bo nie widać na horyzoncie monstertaty.
Skoro zadzwonił budzik, to Monsterinowi zbudziły się ślinianki i już natychmiast musi zasiąść przy stole.
Śniadania absolutnie nie jesteśmy w stanie zjeść wszyscy razem. Monsterówna przeżuwa później, Monsterino najwcześniej, my z monstertatą tylko kawę, Monster coś ciepłego łyknie, ale nic do jedzenia. Zagłuszam sumienie zapewnieniem,że zje coś w przedszkolu.
Monsterówna zmienia jednak zestaw ciuchów, Monster nie chce zwlec się z łóżka, ja z jedną skarpetką biegnę do kuchni, bo Monsterino woła gromkim głosem:
- Ojej, WYPADEK się wydazył! Wsyskie płatki SIĘ wysypały, mamusiu, zobac KONIECNIE, musis zobacyć!

Przez tę moją powiewającą skarpetkę, pierwsza dopada kuchni Monsterówna i wrzeszczy:
- Mamuś, on wszystkie cini-mini wysypał, mogę zebrać z podłogi?!
- To jest BARDZO czysta podłoga, zbieraj! - wrzeszczę, bo po prawdzie, jeszcze o północy była lśniąca.
- Ale muszę dmuchać? - docieka Monsterówna krzycząc z kuchni
- Nic nie musisz, czysta podłoga! - odwrzaskuję szamocząc się w sypialni z drugą skarpetką, spodniami, swetrem...
- Nie muszę zbierać???? - odkrzykuje Monsterówna

Głuchy telefon.

Kolejny poranek z życia rodziny wielomonsterowej.


****

Pani w szkole znowu potrzebuje papieru oraz ręczniczków.
Jeśli ktoś myśli, że zaoszczędziłam posyłając dziecko do szkoły publicznej, to jest w dużym błędzie. Na każdym kroku okazuje się, że potrzebna jest opłata/dopłata/ zbiórka. Że żaluzje w klasie mają już 5 lat i się zużyły i że może by tak się złożyć. I jak tak się przyjrzeć samemu budynkowi, toaletom, podwórkom to też można by się właściwie złożyć i odnowić. Przejrzystość finansów samorządu utrzymującego szkoły publiczne jest zastanawiająca. Na co oni właściwie płacą, skoro pensje idą z budżetu oświatowego?

Monsterówna zaliczyła pierwsze zajęcia z baletu i uwaga - jest ROZCZAROWANA.
Chyba jednak nie pójdzie do szkoły baletowej, bo to nie jest jej pasja NA CAŁE ŻYCIE! O, proszę, co za decyzja. No i z racji tych zajęć w poniedziałki nie ma czasu, żeby odrobić lekcje i tak naprawdę, to ona nie wie, czy chce tych zajęć.

Wcale nam się nie uśmiecha wożenie jej specjalnie, zwłaszcza, że wtedy wieczoru dla chłopaków prawie nie mam, ale proszę, że sama tak zmieniła zdanie, tego bym się nie spodziewała.

Kolejny etap za nami.
Mam cichutką nadzieję, że może teraz wejdzie w fazę harcerstwa, biegania na zbiórki i wyjeżdżania na letnie trzytygodniowe obozy, a mnie odpadnie trud wyszukiwania ofert kolonijnych.
Tak skromnie sobie marzę.
wtorek, 23 września 2008, monstermama

Polecane wpisy

Komentarze
2008/09/23 12:57:58
He, he! Witaj w klubie! :))
U nas też dzisiaj był bardzo nerwowy poranek. :))
-
2008/09/23 14:43:15
Ehhh u mnie to są zasmarkane poranki, Kochaja prychają i chorują a ja się złoszczę bo jak grochem o ścianę - każe sie ubrać - po co? Każe brać lekarstwa - po co?
No pewnie po co??
A harcerstwo piękna sprawa Trzy tygodni obozu latem, rajdy w ciągu roku, jakieś zbiórki, kacje znicz, akcje WOŚP, dołóż do tego dwa tygodnie na koloniach zakładowych i dziecka nie ma w wakacje :o)))
-
2008/09/23 19:33:45
Ooooooo,to ja jednak jeszcze zaczekam z prokreacją...not ready for disaster yet:))))
-
2008/09/23 21:21:52
A ja tam wole monstermamo isc do pracy czasami w dwoch roznych butach niz wracac do nieskazitelnie czystego i cichego domu jak to mialo miejsce przeszlo 7 lat temu. i jestem pewna ze ty tez. A wlasnie teraz zastanawiam sie do kogo nalezy ta odcisnieta na szybie przede mna bananowa dlon.
A propos tancow. Bylam z Julią w Zakątku w poniedzialek na Modern dance. Miejsce cudne ale dla Julki to nie to, tak wiec na razie tez dajemy sobie spokoj. Moze za jakis czas sama zdecyduje, bo w domu nadal podryguje. A Monsterowna pewnie tez zmeczona po szkole prawda
-
Gość: Emilka, *.chilan.net
2008/09/23 22:10:12
Droga MonsterMamo, zastanawiam się kiedy masz czas na pisanie taaakich dłuuugich notek :)
-
Gość: landrynkowa, *.toya.net.pl
2008/09/23 23:08:29
Jesteście najlepszym blogowym poprawiaczem humoru! Najserdeczniej się smieję właśnie czytajac Przygody Monsterów.
Uściski dla waszej 5:-)
-
2008/09/24 22:19:45
= landrynkowa:

dziękuję:) Pozdrawiam serdecznie.

= Emilka:

w pracy:) tylko w pracy;)

= esprit3:

to może czarna ręka była!

= Daria:
Amelka może zrobić Ci jednoosobowy disaster, a tak to przynajmniej można zwalić nieporządek w domu na wielodzietność;)

= geos:
taki mam cel;) gorzej, jak nie będą chcieli, bo przecież muszę udawać, że to ich pomysł...

= kasiask:
ja to chylę czoła przed Tobą! Masz dzieci w 3 różnych instytucjach! wszystko przede mną.
do Monsterowa tędy